Fogbell



 
IndeksCalendarFAQSzukajGrupyUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój gościnny

Go down 
AutorWiadomość
Christina Stege

avatar

Wiek : 37
Rasa : Demon
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 21

PisanieTemat: Pokój gościnny   Pią Kwi 01, 2011 9:39 pm


Rzadko używany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christina Stege

avatar

Wiek : 37
Rasa : Demon
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 21

PisanieTemat: Re: Pokój gościnny   Pon Kwi 25, 2011 9:53 pm

Był ranek.
Christina Stege szła korytarzem, myśląc o ostatnich dniach pełnych burzących harmonię jej życia wydarzeń. Najpierw spotkanie pewnej anielicy na rynku Fogbell. Później wytropienie w okolicy coraz to większej ilości pijawek. Aż wreszcie... To, co teletubisie lubią najbardziej! Goście! Gdy brunetka zobaczyła w drzwiach swojej willi drobną, lecz dojrzałą już blondynkę, zaniemówiła z wrażenia. To jest Adrianne? Mała, słodka, wredna, lecz słuchająca we wszystkim starszej siostry Ade? Po początkowym szoku, obawy pani Stege się potwierdziły. To była Ade, Ade z krwi i kości, którą tatuś przywiózł tu, by troszeczkę odpoczeła po traumatycznych wydarzeniach. Jak pech to pech.
I Ade najwyraźniej z chęcią odpoczywała, o czym świadczył chociażby fakt, iż wróciła wczoraj do domu kompletnie nawalona. Christie, oczywiście jak na starszą siostrę przystało, wpakowała ją do łóżka, mając ochotę zamknąć drzwi na klucz, a najlepiej to zamurować i drzwi, i okna, bo dzięki temu mogła ocalić chociaż cześć domu przed totalną demolką. Nie zrobiła tego jednak i widocznie był to dobry wybór, bowiem dom przetrwał i to nawet w całości! Była to wiadomość bardzo pozytywna, gdyż skromne progi domu swej córki odwiedzić miał dzisiaj Christian Stege, w celu zabrania stąd swojego młodszego dziecka. Brunetka nie miałaby oczywiście nic przeciwko, gdyby nie to, że jej ukochana podopieczna za wszelką cenę pragnęła pozostać w stanie glębokiego snu, a tatuś mógł pojawić się w każdej chwili... I w tej sytuacji niezwykle istotną rolę odegrała ta najbardziej bezwzględna i bezstialska cześć natury Christiny. Kobieta wparowała do pokoju siostry z metalową, wypelnioną po brzegi wodą miską w rękach, po czym wylała jej zawartość prosto na głowę maleńkiej Ade. Och, rozczulający widok.
- Pobudka! - wrzasnęła z diabelskim uśmieszkiem na twarzy, uderzając rytmicznie palcami w brzeg metalowej miski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrianne Stege

avatar

Wiek : 18
Rasa : Człowiek
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 18

PisanieTemat: Re: Pokój gościnny   Pon Kwi 25, 2011 10:32 pm

Ach, wczorajszy wieczór był… Wspaniały, o ile Ade w ogóle mogła tak powiedzieć, bo zapewne w jej małej, uroczej główce powstaną ogromne luki w pamięci, o tak. Pomyśleć, że niby zwyczajne, wspólne oglądanie filmu może skończyć się w tak cudowny sposób. Adam, jak to powiedziała Christine, nawalił się jeszcze bardziej od pozostałej dwójki swoich towarzyszek, w połowie seansu stwierdzając, że musi pójść do kuchni, po czym już nie wrócił zasypiając na podłodze. Natomiast, kiedy wszystkie butelki zostały wypróżnione, co do ostatniej kropli Melrose zdeklarowała się, że koniecznie musi odprowadzić Adrianne do domu. To dopiero było widowisko! Dwie pijane małolaty maszerujące ulicą ruchem krzywoliniowym, a to głośno chichoczące czy wyśpiewujące najprawdopodobniej piosenki będące wytworem własnej twórczości. Nie ominęły ich także atrakcje w postaci wpadnięcia w gęstą sieć boleśnie parzących pokrzyw. Au? Cóż… Jednak, gdy najprawdziwszym cudem jasnowłosej udało się dotrzeć do teraźniejszego miejsca zamieszkania dostała się już tylko w ręce Christine, a potem… Potem film się urywa.
Ade spała zupełnie niewinnie i uroczo, dokładnie w tej samej pozycji w jakiej zasnęła zeszłej nocy. Z policzkiem wtulonym w miękką poduszkę od czasu do czasu zabawnie poruszała nogami tym samym strącając z siebie niemalże całą kołdrę. Zwinięta w kłębek spędziłaby w łóżku zapewne całe przedpołudnie starając się pozbyć uporczywego bólu głowy, lecz Christina najwyraźniej miała zupełnie inne plany… Nawet nie dostrzegła, kiedy ta bezczelnie, bez pukania wparowała do jej(!) pokoju aczkolwiek lada moment dotkliwie to odczuła.
– Aaa! – niemalże w całym domu i zapewne na sąsiedniej ulicy rozległ się przeraźliwy pisk Adrianne. Gwałtownie zbudzona dziewczyna w przeciągu ułamków sekund zerwała się na równe nogi stając przed siostrą i prezentując… Opłakany widok. Z jej falowanych włosów jak i twarzy spływały krople lodowatej wody, a na górnej części ubioru także nie pozostała ani jedna, sucha nitka.
– Christina! – ton jej głosu nadal nie ulegał zmianie, a osiemnastolatka aż kipiała ze złości. Na jej zazwyczaj jasnych policzkach pojawiły się dwie intensywne, czerwone plamki, brwi gwałtownie powędrowały ku górze jak i intensywnie zmrużyła oczy. – Co to miało znaczyć, Ty stara wiedźmo?! – w przypływie dzikiej furii ze wszystkich, obecnie spotęgowanych, sił uderzyła w miskę powodując, że ta z charakterystycznym hukiem uderzyła o ziemie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christina Stege

avatar

Wiek : 37
Rasa : Demon
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 21

PisanieTemat: Re: Pokój gościnny   Pon Kwi 25, 2011 11:30 pm

Christina spokojnie przeczekała atak dzikiej furii Adrianne, a gdy miska z hukiem uderzyła o podłogę, brunetka po prostu skrzyżowała ręce na piersiach, uśmiechając się przy tym sarkastycznie. Czegóż innego możnaby się w końcu po niej spodziewać, jeżeli nie takiego zachowania? Jej wyjątkowo arogancka poza mówiła sama za siebie. Miała centralnie gdzieś wrzaski i oskarżenia Adrianne.
- Chciałam tylko obudzić księżniczkę. Ziarenko grochu nie przeszkadzało? - zapytała z ironicznym uśmieszkiem na twarzy, obserwując uważnie kropelki wody spływające po kolei z włosów dziewczyny. Nawiązaniem do bajki o księżniczce na ziarnku grochu dała do zrozumienia, iż nie zamierza traktować blondynki jak królewny z bajki. No tak, mieszkanie z Christiną Stege jako zamiennik szkoły surwiwalowej!
- Po pierwsze, jest środek dnia - zaczeła wyliczać. - Po drugie, radzę Ci być miłą, bo wiem o kryzysie dnia następnego więcej niż Ty - uśmiechnęła się ironicznie, z teatralną słodyczą. Och, te niezawodne sposoby pani Stege na kaca... - Po trzecie, zaraz do jasnej cholery będzie tu ojciec, więc lepiej dla Ciebie, żebyś wskoczyła szybko pod prysznic. Nie wiem, czy zauważyłaś, ale alkohol od wczoraj od Ciebie nie wywietrzał! Ale coż się dziwić, te same ubrania, ten sam smród... - przewróciła teatralnie oczami. Wczoraj przecież nie było czasu, by się przebrac.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrianne Stege

avatar

Wiek : 18
Rasa : Człowiek
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 18

PisanieTemat: Re: Pokój gościnny   Wto Maj 03, 2011 12:28 pm

Adrianne wciąż stała w iście bojowej pozycji wpatrując się w Christine rozwścieczonym wzrokiem. Jedyne, co zrobiłaby w tym momencie z wielką chęcią, prócz powrotu do łóżka i snu oczywiście, to ponowne rzucenie żelaznej misy aczkolwiek tym razem w samą ciemnowłosą kobietę stojącą tuż przed Adrianne, właściwie jej siostrę.
– Tata nigdy nie traktował mnie w taki sposób i pozwalał mi spać ile tylko zechcę! Nawet cały dzień! – wykrzyczała z ogromnym wyrzutem. – Nie mam pojęcia, dlaczego tak bardzo mnie nienawidzisz i dlaczego traktujesz w tak okropny sposób! Masz mi coś za złe, tak? O to chodzi? Po prostu to powiedz, Christine, będzie nam o wiele prościej. Choć nie mam bladego pojęcia, co tak właściwie mogłoby to być. Nie uważasz, siostrzyczko, że osobą, która mogłaby mieć tu jakiekolwiek zażalenia jestem właśnie Ja?! – na twarz Adrianny wkradł się złośliwy pół uśmieszek, podobny do spojrzenia jakie utkwiła w Christine – zuchwałego i na poły irytującego. Oczywiście miała na myśli sytuację sprzed kilku lat, kiedy to była świadkiem bardzo nieprzyjemnego incydentu oczywiście w wykonaniu córeczki niejakiej Lilith, jakby inaczej. Ade, niewidzialnie machnąwszy na to wszystko ręką podeszła do swojej tymczasowej szafy w postaci niewielkiej komody w rogu pokoju i odgarnąwszy mokre kosmyki włosów z twarzy poczęła wyszukiwać świeżego ubrania na dziś.
– Zawsze o wiele bardziej lubiłam Danniego… Był milszy, dawał mi więcej swobody, pozwalał zjeść więcej lodów… W tajemnicy przed Tobą, oczywiście. – powiedziała jakby od niechcenia i nieznacznie spojrzała przez ramię by zaobserwować czy Christine jakkolwiek na to zareagowała. Przez krótką chwilę słusznie mogło się wydawać, że przez twarz Ade na powrót przebiegł złośliwy uśmiech. No co, musiała sprawdzić co takiego ją złości, co irytuje, co doprowadza do dzikiej furii. Aczkolwiek wykorzystywanie do tych celów zmarłego nie było pomysłem stulecia, oj nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój gościnny   

Powrót do góry Go down
 
Pokój gościnny
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój gościnny
» Pokój przesłuchań
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Pokój medyczny
» Pokój nr 69

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fogbell :: Wioska :: Drewniane chaty :: Dom Christiny Stege-
Skocz do: