Fogbell



 
IndeksCalendarFAQSzukajGrupyUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sypialnia Idy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ida Shepard

avatar

Wiek : 22
Rasa : Człowiek
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 9

PisanieTemat: Sypialnia Idy   Pon Kwi 11, 2011 12:40 am

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ida Shepard

avatar

Wiek : 22
Rasa : Człowiek
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 9

PisanieTemat: Re: Sypialnia Idy   Sob Kwi 16, 2011 9:37 pm

Dom Idy znajdywał się w głównej dzielnicy Fogbell, pośród kilkudziesięciu innych domostw, większych bądź mniejszych. Niewielki, jednorodzinny budynek w kolorze dojrzałej letnią porą brzoskwini nie wyróżniał się niczym szczególnym pośród pozostałych posiadłości. Podobnie jak one posiadał swój odrębny ogród, altanę czy chociażby skrzynkę na listy stojącą przy drodze głównej. W chwili, gdy Ida kupowała ten oto obiekt w ofercie biura nieruchomości znajdywał się także garaż aczkolwiek ciemnowłosa, póki co, nie zdołała wykonać kursu na prawo jazdy jak i jednocześnie zając się zagospodarowaniem owego garażu poprzez nowy nabytek w postaci samochodu. Wszędzie poruszała się pieszo bądź też środkami komunikacji publicznej. W takim wypadku Kevin nie musiał zamartwiać się o miejsce parkingowe, ponieważ mógł dotrzeć dosłownie pod sam dom i przemknąć z Idą na ręku nie zauważonym.
W chwili, kiedy mężczyzna wreszcie dotarł pod odpowiedni numer domostwa mógł dostrzec jeden szczegół – wszystkie światła były zgaszone jak gdyby nie było tam żadnej żywej duszy. Po dłuższym skupieniu uwagi w jednej z okiennic można było dostrzec jasne promienie równie lekkiego światła. Bez wątpienia był to pokój małego Alana. Czyżby jednak nie spał?
Nie wiadomo ile czasu upłynęło od feralnego wypadku. Dzień? Dwa? Kilka godzin? Kto wie. Najwyraźniej wystarczająco dużo, by Ida mogła wreszcie się ocknąć, po raz pierwszy od tamtej chwili, kiedy straciła życie z rąk Anioła. Czy to nie paradoks? Z pewnością tak. Ciemnowłosa kobieta ostrożnie, z niebywałą delikatnością starała się otworzyć oczy jednak powieki zdawały się być niezwykle ociężałe, bolesne. Aczkolwiek w końcu się udało. Zielone oczy na powrót ujrzały światło i wszystko to, co znajdywało się wokoło. Może wydać się to niedorzecznym aczkolwiek Ida cieszyła się, że znów może widzieć swoje łóżko, lampkę nocna, cokolwiek. Próbowała nieco unieść się na łokciach, lecz było to wyjątkowo nieudane posunięcie, ponieważ w przeciągu kilku sekund zaatakował ją silny ból głowy. Opadła na miękką poduszkę, jęknąwszy cicho. Dopiero teraz spostrzegła, że na jej ręku tkwi warstwa białego bandażu, którą następnie sięgnęła do twarzy, by choć poczuć w jakim jest stanie. Przejechawszy palcami po policzku wyczuła liczne zadrapania. Usilnie próbowała sobie przypomnieć co tak właściwie się stało, lecz okazało się to być niebywale trudnym – wciąż towarzyszyły jej pojedyncze sceny z owego wieczoru jednak ku niezadowoleniu Idy nie składały się w jedną, spójną całość. Zaraz, zaraz… Czyżby z salonu dochodził dźwięk telewizora? Ktoś jeszcze tu jest?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kevin Pollock

avatar

Wiek : 22
Rasa : Anioł
Przynależność : Niebiosa
Status : Wolny
Liczba postów : 9

PisanieTemat: Re: Sypialnia Idy   Sob Kwi 16, 2011 10:07 pm

Kevin czuł się jak przestępca, do tego jakiś morderca. Właściwie nie miał pojęcia jak czują się takie osoby, ale podejrzewał, że właśnie tak jak on. Domy w okolicy leżały dość blisko siebie, więc jedyne co Pollock mógł zrobić, to modlić się o nie-wścibskich sąsiadów. Kiedy już natknął się na budynek z odpowiednim numerem odczuł niewielką ulgę. Garaż był sporym ułatwieniem dla kogoś, kto zamierzał niepostrzeżenie przenieść ciało nieprzytomnej gospodyni z samochodu do środka. Co więcej, udało mu się to. Możliwe, że przy okazji zafundował brunetce kilka dodatkowych siniaków. Była nieznośnie bezwładna, a on starał się jak mógł. W międzyczasie musiał też znaleźć w jej torebce klucze i przede wszystkim upewnić się, że w domu nie ma nikogo. Potem na jego liście problemów był syn kobiety. Czy mały był w przedszkolu? A może należało go odebrać? Czy w ogóle żył z matką, czy może rodzice rozwidli się i mieszkał z ojcem? Tyle pytań i na żadne z nich nie był w stanie uzyskać odpowiedzi. Kevin zakładał, że tam na górze pewnie świetnie się bawili knując to wszystko.
Minął jeden dzień. Jeden długi dzień. Pollock o dziwo nieźle sobie radził jako opiekunka, ale małemu chłopcu nie tak łatwo było wyjaśnić dlaczego jego matka leży jak nieżywa w łóżku. Alan był bystrym maluchem, więc Kevin musiał się pilnować i uważać na to, co mówi. Przede wszystkim małego Sheparda należało zająć. Tu nieoceniona okazała się konsola. Wprawdzie Anioł nie miał bladego pojęcia na temat niewielkiej czarnej skrzyneczki, ale Alan wydawał się zachwycony, kiedy pozwolono mu grać przez długie godziny. To było jak wymarzone wakacje. Kev niestety nie sprawdzał się jako kucharz, więc malec żył praktycznie na płatkach śniadaniowych z mlekiem oraz słodyczach. Kolejny powód, aby pokochać wujka Kevina. Dzięki swoich 6 zmysłom jak tylko Ida się ocknęła, brunet to wyczuł. Czekało go trudne zadanie. Syn kobiety był na tyle pochłonięty przechodzeniem na wyższy poziom, że nawet nie zorientował się, kiedy jego nowy opiekun ulotnił się z salonu.
Pollock zastukał lekko do drzwi sypialni, a potem nie do końca przekonany wsunął się do środka. Zachowując bezpieczny odstęp zatrzymał się na progu pokoju.
- Wszystko wyjaśnię
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ida Shepard

avatar

Wiek : 22
Rasa : Człowiek
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 9

PisanieTemat: Re: Sypialnia Idy   Sob Kwi 16, 2011 11:07 pm

Zachowując bezpieczny odstęp? Czyżby nasz Kevin tak bardzo obawiał się reakcji Idy? Owszem, zdarzało jej się być tą groźną złośnicą aczkolwiek nie w tak podłym stanie. Od jakichkolwiek wrzasków pękłaby jej głowa, a najmniejsze rękoczyny mogłyby się skończyć nieprzyjemnie nie dla Kevina, a dla samej Idy. Tak więc, bez obaw, nie musi stać w progu i wykreślać dla niej osobistego terenu kwarantanny, w którym ma spędzać czas w izolacji dopóty dopóki On będzie przebywał w tym domu.
Ida zadrżała nieznacznie pod wpływem nagłego przypływu chłodu niewiadomego pochodzenia i zdążyła jedynie nieznacznie okryć się atłasową kołdrą w kolorze czerwieni, kiedy usłyszała ciche pukanie do sypialnianych drzwi. Gest ten sam w sobie wydawał się jej być nieco dziwnym – wszak mieszkała tu zupełnie sama, oczywiście nie wspominając o małym Alanie, który nie zwykł praktykować tak ekstrawaganckich czynności, po prostu bezprecedensowo szarpiąc za klamkę i równie bezpośrednio wchodził do poszczególnych pomieszczeń. Niebywale zdziwiona, intensywnie zmarszczyła brwi nie odpowiadając zupełnie nic. Jak się okazało, wcale nie było to konieczne, ponieważ mężczyzna i bez jej zgody wtargnął do środka. Dopiero w tym momencie przekonała się jak wielkiego szoku jeszcze nie doznała. W tym momencie długie zastanowienia nie było konieczne, ponieważ prędko doszła do niezwykle prostego wniosku – przecież Ona w ogóle go nie zna i nie znała! Co więc robi w jej domu podczas, gdy Ona leżała nieprzytomna przez cały jeden dzień? Istna paranoja, dosłownie.
– Poczekaj! – natychmiast mu przerwała, nieco zirytowana i poniekąd też zdenerwowana. – Zanim zaczniesz cokolwiek wyjaśniać bądź tak dobry i odpowiedz na jedno moje pytanie. Kim, do cholery, jesteś i co robisz w moim domu? – tak, była bardzo ciekawa jego słów. Sama nie mogła odnaleźć na ten fakt żadnego racjonalnego wytłumaczenia, choć to prawda – z całą pewnością było ono irracjonalne. Nie upłynęło nawet kilka sekund, kiedy młoda kobieta zerwała się równie szybko,co zareagowała na powitanie Kevina. Nie zważając na ból i wszelakie blokady znalazła się w pozycji siedzącej, choć nie opuściła łóżka. Jeszcze.
– Gdzie jest mój syn?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kevin Pollock

avatar

Wiek : 22
Rasa : Anioł
Przynależność : Niebiosa
Status : Wolny
Liczba postów : 9

PisanieTemat: Re: Sypialnia Idy   Nie Kwi 17, 2011 3:25 pm

Matki broniące swoich dzieci lub niepokojące się o ich los to chyba najniebezpieczniejsze stworzenia, więc Kevin rozsądnie zdecydował się zachować odstęp. Ida mogła być nieco poturbowana i poobijana, ale to wcale nie sprawiało, że była mniej groźna. Pan Anioł wolał nie ryzykować. Nawet niewinny mógłby zostać rozszarpany na strzępy. Matczyny instynkt to coś, z czym zdecydowanie lepiej nie zadzierać. Poza tym był dla dziewczyny całkiem obcy i musiała czuć się nieco niepewnie ze względu na fakt, że przebywa w jej domu bez zezwolenia. Naprawdę lepiej było dać się pannie Shepard nieco z sytuacją oswoić. Z drugiej strony gdyby Kevinowi udało się do brunetki zbliżyć, mógłby skorzystać ze swoich boskich zdolności i w mgnieniu oka wyzbyć się wszelkich negatywnych emocji gospodyni. Do tego potrzebny był jednak kontakt fizyczny, a na to było nieco za wcześnie.
Zdezorientowana mina kobiety świadczyła o tym, że widocznie pamiętała niewiele. To była pocieszająca wiadomość dla Kevina. Jeśli tylko wymyśli jakąś wystarczająco przekonującą historyjkę i zdoła nakłonić brunetkę do uwierzenia w nią, wszystko będzie w porządku i jego sekret pozostanie bezpieczny. Oczywiście miał ułatwione zadanie, ponieważ ludzie nie mają w zwyczaju wierzyć w niecodzienne zjawiska. Zawsze znajdują jakieś wyjaśnienie i Ida zapewne też po jakimś czasie wytłumaczy sobie wszystko po swojemu.
Drobna postura Pollocka, jego przejrzyście błękitne oczy i grube okulary sprawiały, że wywierał wrażenie niepozornego. To powinna kobietę również nieco uspokoić. W końcu co innego, gdyby do jej sypialni wtargnął dwumetrowy sobowtór Arnolda Schwarzeneggera. Przyglądając się Kev'owi trudno było uwierzyć, że komukolwiek byłby w stanie wyrządzić krzywdę.
Rzecz jasna jak na przedstawicielkę płci pięknej Ida nie dała brunetowi odpowiedzieć na pierwsze pytanie. Zamiast tego zaczęła zadawać kolejne, a do tego niemal zerwała się z łóżka. Pollock w pokojowym geście wyciągnął ramiona przed siebie, jak gdyby miał do czynienia z szaleńcem.
- Spokojnie, spokojnie. Wszystko jest w porządku. Nie powinnaś wstawać - logiczne argumenty w niewielu wypadkach przemawiały do kobiet, więc Kevin zmienił nieco taktykę - Alan jest w salonie. Gra na konsoli. Zająłem się nim.. - nie spuszczał wzroku z brunetki - Ja nazywam się Kevin Pollock. Kierowałem samochodem, kiedy wyskoczyłaś na jezdnię. To ja Cię potrąciłem. Nie stało Ci się nic poważnego, straciłaś tylko przytomność. Pomyślałem, że obydwoje wolelibyśmy unikać zamieszania z policją, polisami i odszkodowaniem. Tym bardziej, że to była Twoja wina. Dlatego przywiozłem Cię tutaj

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia Idy   

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia Idy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fogbell :: Miasto :: Dzielnica mieszkalna :: Dom Idy Shepard-
Skocz do: