Fogbell



 
IndeksCalendarFAQSzukajGrupyUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Przed szkołą

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Amber Meadowes

avatar

Wiek : 19
Rasa : Wampir
Przynależność : Rada
Status : Zajęta
Liczba postów : 121

PisanieTemat: Przed szkołą   Pią Mar 18, 2011 12:53 am

Tuż przed szkołą znajduje się ogromny, trawiasty plac, gdzie w gęstych rzędach rozmieszczone są drewniane ławki, by uczniowie mogli tam spożywać przedpołudniowy lunch. W letniej porze jest intensywnie oświetlony słońcem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darius Asgaros

avatar

Wiek : 3000
Rasa : Wampir
Przynależność : Rada
Status : Wolny
Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Pon Maj 23, 2011 6:28 pm

Darius właśnie wracał od swego Pana a zarazem najstarszego i najsilniejszego Demona - Lucyfera. Cieszył się na wieść że po tylu wiekach w końcu dostał jakieś sensowne zadanie i to w miejscu, które kiedyś - bardzo, bardzo dawno temu było jego domem. Teraz jest to już zupełnie inne miasto, przesiąknięte jednak Demoniczną jak i Anielską i Wampirzą aurą.
Mimo że wszystko się zmieniło, Fogbell nadal przypomina mu jego rodzinne miasto.
Jeszcze bardziej się ucieszył, uśmiechając się przy ty szyderczo gdy przypomniał sobie na czym polega jego zadanie. Nie należy ono do najłatwiejszych, ale to właśnie takie są najlepsze, zwłaszcza że Darius będzie mógł się przy tym nieźle zabawić.
Noc już nadchodziła, pierwsze gwiazdy zaczynały rozświetlać się nad pięknym, bezchmurnym niebem. Najstarszy wampir pewnym krokiem dochodził właśnie do wielkiego budynku w centrum miasta. Była to oczywiście szkoła, z frontu przedstawiała się niesamowicie.
Bylem świetnym nauczycielem. Może szukają kogoś do pomocy. Popytam jutro! - Pomyślał Darius, po chwili jednak kontynuował swą przechadzkę po mieście. Miał zamiar rozeznać się w terenie, może zabić kogoś przy okazji i wrócić do swojego domu na wsi.
Wyruszył przed siebie, licząc że kogoś spotka....






Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elena Johnson

avatar

Wiek : 18
Rasa : Człowiek
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 32

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Pon Maj 23, 2011 10:26 pm

Na jaskrawym wyświetlaczu telefonu komórkowego Eleny wybiła właśnie północ. Godzina ta owiana była wyjątkowością – kończyła stary, a zaczynała nowy dzień. Zewsząd panowała ciemność, przerywana od czasu do czasu szelestem liści wywołanym powiewem późnowiosennego, ciepłego wiatru. Okolica o tej porze wydawał się być jeszcze bardziej niebezpieczna i nieprzebyta, a potęgowała to wiedza o nadprzyrodzonych istotach, którą Elena bez wątpienia posiadała. Korony drzew tak rzadki w tych stronach intensywnie przepuszczały kolejne wiązki światła księżyca. Co takiego więc robiła dziewczyna o tak późnej porze, poza domem? Wracała od przyjaciółki. W szkole, podczas zajęć historii padł odgórny rozkaz by każda grupa przygotowała pracę naukową na wybrany przez siebie temat. Kiedy już wszyscy odnaleźli swoich towarzyszy, umówili się na spotkanie, podczas którego owy projekt miał powstać. Grupa Eleny miała je dzisiaj, choć, szczerze powiedziawszy, nic korzystnego z tego nie wyszło. Początkowe zamiary ciężkiej, sumiennej pracy i silna motywacja uleciały w niepamięć, gdy tylko w zanadrzu pojawiła się prażona kukurydza, ciasteczka domowej roboty i inne smakołyki. Natomiast ogólne rozluźnienie zapanowało w momencie, kiedy Micheal, jeden z członków uszczęśliwił wszystkich widokiem najnowszego, tak długo wyczekiwanego horroru. Wtedy to właśnie wszyscy zgromadzeni przysiedli przed telewizorem by obejrzeć owe dzieło filmowe. Efekty? Popcorn rozrzucony po wszystkich zakątkach domu, notatki zalane przez cole i konieczność kolejnego spotkania.
Elena zagłębiała się w coraz to odleglejsze tereny. Zawsze mogłaby pójść inną drogą, przez same centrum miasta, ale tędy było zdecydowanie krócej, szybciej i... Przyjemniej? Nie, przyjemniej nie. Ciemnowłosa szła tak, bez przerwy utrzymując stały, niezmienny, zwarty krok, kiedy znalazła się tuż obok imponującego budynku szkoły, do której przyszło jej uczęszczać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darius Asgaros

avatar

Wiek : 3000
Rasa : Wampir
Przynależność : Rada
Status : Wolny
Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Pon Maj 23, 2011 11:54 pm

Noc była bardzo cicha, wręcz za cicha jak na gust Dariusa. Na oświetlonym przez księżyc niebie dostrzec można było stado nietoperzy wędrujących wokół miasta tudzież sowy bądź inne nocne zwierzęta. Nostalgiczna atmosfera spowodowała serie wspomnień które Dariusowi bardzo mile zachowały się w pamięci. Były to lata spędzone w Transylwanii. Nazywany był wtedy Hrabią Drakulą. Ludzi bali się go, lecz czcili go jak kogoś zesłanego przez Boga. Darius całe wieki śmiał się z tych głupców którzy w to wierzyli.
To były czasy - Pomyślał
Mimo swojego straszliwego charakteru i wiecznej żądzy śmierci Darius nadal potrafił zanurzyć się w swoich wspomnieniach. Zupełnie się wtedy zmieniał. Co dziwne, stawał się czującą istotą.
Co było dla niego czasem nie do pomyślenia. Wiele razy próbował zdławić w sobie tę ludzką część swojej "nieistniejącej" duszy, lecz zawsze kończyło się to niepowodzeniem.
Już miał sięgnąć do pamięci po inne wspomnienia ze swojego dawnego życia, gdy chwilę tą nagle przerwał mu zapach świeżej krwi, w ułamku sekundy zajęła ona całą jego uwagę. Dawno nie pił gorącej i zarazem przepysznej ludzkiej krwi.

Odruchowo odwrócił się w stronę z której dochodził ten niesamowity zapach i zdecydowanym krokiem ruszył w tamtą stronę. W końcu dojrzał zarys osoby znajdującej się kilkanaście metrów od niego. Zbliżył się o kilka kroków, tak by mógł przyjrzeć się owej osobie bliżej. Była to piękną, czarnowłosa kobieta. Zupełnie go zamurowało. Jeszcze przed chwilą myślał tylko o zabiciu nieznajomej osoby, zaś teraz jedyne czego pragnął to czym prędzej ją poznać. Poprawiając fryzurę, ruszył pewnym krokiem w stronę nieznajomej.
Przepełniony ciekawością, Kto to? i Czy to może być ktoś więcej niż tylko jego ofiara?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elena Johnson

avatar

Wiek : 18
Rasa : Człowiek
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 32

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Wto Maj 24, 2011 2:02 am

Dziewczyna nieustannie kroczyła wąskim chodnikiem tak doskonale znaną jej trasą prowadzącą wprost do rodzinnego domu Eleny, który tak właściwie znajdywał się już nieopodal. Pozostało zaledwie kilka minut drogi, lecz nie było jej dane dotrzeć do niego w pełni spokojnie i bez większych przygód, a raczej przeszkód. Oto bowiem na jej drodze stanął zupełnie obcy mężczyzna, a przede wszystkim… Wampir. Wampir przesycony rządzą krwi; wampir bez skrupułów, bez litości, bez serca, bez współczucia. Jednakże brunetka nie zdołała w porę spostrzec Dariusa. Jej spojrzenie czekoladowych oczu zostało utkwione w jednym z bliżej niezidentyfikowanych punktów na czarnej jezdni. Tkwiła w ogromnym roztargnieniu, swymi myślami błądząc daleko stąd. Zastanawiała się nad całym swym dotychczasowym życiem, a przede wszystkim najbardziej dotkliwa była dla niej świadomość, że przez tak długi czas żyła w błogiej nieświadomości. Kto wie czy na co dzień nie przechodziła tuż obok krwiożerczych bestii, choć mimo wszystko teraz będzie jeszcze gorzej. Wciąż będzie się obawiać o swoje bezpieczeństwo, lecz także swych najbliższych, którym nie mogła nic a nic powiedzieć. Zapewne i tak nie daliby wiary jej słowom myśląc, że kompletnie oszalała.
Maszerowała wprost na Dariusa, który najwidoczniej postanowił zmienić kierunek swej nocnej przechadzki. Dzieliły ich zaledwie niewielkie milimetry, kiedy po prostu równolegle na niego weszła. Zapewne skończyłoby się na zwyczajnych przeprosinach, gdyby nie niespotykane uczucie, które towarzyszyło temuż zderzeniu. Wydawać by się mogło, że nie było ono potężne aczkolwiek krucha, ludzka dziewczyna odczuła je z podwójną siłą. W momencie zetknięcia z ciałem mężczyzny pogruchotała sobie większość z kości, które miały z nim styczność. Był niczym potężna, monumentalna, długowieczna skała.
– Tak bardzo Pana przepraszam! – zaczęła się natychmiast tłumaczyć. – Zamyśliłam się i Pana nie zauważyłam. Gapa ze mnie. – stwierdziła z wyraźnie wyczuwalną skruchą w głosie, podobnie jak przepraszający ton Eleny. Zwinnym ruchem dłoni z zakłopotaniem odgarnęła długie kosmyki włosów na tył głowy. Dopiero teraz mógł uważnie przyjrzeć się twarzy dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darius Asgaros

avatar

Wiek : 3000
Rasa : Wampir
Przynależność : Rada
Status : Wolny
Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Wto Maj 24, 2011 9:47 am

Przez głowę Dariusa przelatywało nagle zadziwiająco wiele myśli w ciągu zaledwie tych kilku sekund. Głód 'podpowiadał' mu że ma zabić kobietę i wreszcie się pożywić. Lecz coś w jego głębi, mogło to być serce w którego istnienie nie wierzył od bardzo dawna szeptało mu by oszczędził nieznajomą. Myślał też o zwyczajnym zauroczeniu kobiety dzięki swoim wampirzym mocom, lecz to nie była by już taka przyjemność. Nigdy nie lubił marionetek, dlatego też bardzo rzadko posługiwał się tą umiejętnością.
Wolał odnosić sukces siłą perswazji, brutalnością a czasem nawet i zwykłem rozszarpaniem delikwenta na pół. Tamtej nocy obudziły się jednak uczucia których Darius by się już nigdy nie spodziewał. Były to emocje, którym Wampir pokroju Dariusa nie powinien ulegać, a tym bardziej w ogóle ich odczuwać. Dziwiło go to niezmiernie, lecz w tym momencie miał to gdzieś. Interesowała go jedynie niska osóbka idąca w jego kierunku. Odległość między nimi zmniejszała się wraz z każdym krokiem. Pozostało zaledwie kilka metrów. Darius nie odrywał od niej wzroku, w oczach dziewczyny dojrzał jednak nic innego jak strach, dlaczego się go bała? Może to dlatego że znalazła się w dziwnym położeniu. Noc, pod szkołą spotyka nieznajomego człowieka, przyglądającego się jej i idącego w jej stronę. Może takie zachowanie to naturalna ludzka reakcja. Nie.... to było coś innego. Wydawało mu się że nieznajoma brunetka zdaje sobie sprawę kim on jest. Ale skąd???.... Skąd mogła wiedzieć że jestem Wampirem, nie powstrzymanym potworem... Skąd!!!? Przecież dopiero co przybył do miasta. Czyżby był przeciek z Piekieł ??? Nie wiedział do końca, ale zamierzał się wybrać w najbliższym czasie do Lucyfera i zbadać sprawę.

Darius zbliżył się już do pięknej nieznajomej na odległość mniejsza niż kilka kroków. U stanął, czekając na reakcję kobiety, ta jednak zamyślona weszła wprost w niego, odbijając się niczym piłka od jego nadzwyczajnej postawy. Darius czuł jedynie lekkie ukłucie w niektórych miejscach ciała, jednakże zdawał sobie sprawę że ją zabolało to bardziej niż jego. Dziewczyna zakłopotana szybko zaczęła go przepraszać, odkrywając przy tym swoją piękną twarz z zza czekoladowych włosów. Może było to spowodowane panicznym strachem i chęcią przeżycia tego spotkania.... A może dziewczyna była poprostu bardzo uprzejma. Nie zamierzał się nad tym długo zastanawiać. Uprzejmie przerwał dziewczynie. Ukłonił się lekko, całując w dłoń - jak przystało na dżentelmena, przedstawił się.
Witaj Piękna Pani. Nic się Pani nie stało??? Przepraszam, to moja wina.
Nazywam się Darius Asgaros. Przepraszam że cię przestraszyłem, jednakże dawno nie widziałem tak pięknej kobiety. Mam jednak wrażenie że znasz mnie... to prawda??? Nie zapominam takich pięknych twarzy
- szarmancko powiedział, czekając z niecierpliwością na odpowiedź owej piękności...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elena Johnson

avatar

Wiek : 18
Rasa : Człowiek
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 32

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Wto Maj 24, 2011 7:03 pm

Siedemnastoletnia dziewczyna była niezmiernie zaskoczona niesamowicie dojrzałym zachowaniem Dariusa. Mężczyźni w dzisiejszych czasach, zwłaszcza Ci młodzi, w sile wieku absolutnie nie zachowują się w takowy sposób jaki reprezentował najstarszy na świecie wampir. Zazwyczaj są opryskliwi, traktując kobiety jedynie w sposób materialny i przedmiotowy. Natomiast Darius bez wątpienia się wyróżniał, zarówno tym, że był dżentelmenem jak i w pełni szarmancki, olśniewający. Oczywiście pozwoliła mu złożyć aksamitny pocałunek na swej dłoni, dlaczegóż by nie? W końcu nie robił nic, co zasługiwałoby na skarcenie, a bezprecedensowe wyrwanie ręki byłoby pozbawione jakiejkolwiek kultury i dobrego smaku. Elena nie była osobą wybuchową, a wręcz przeciwnie miłą, ugodową i spokojną. Tak więc takowe zachowanie nie byłoby do niej podobne.
– Nie, nie. Wszystko w porządku. To tylko nieznaczne zderzenie. – dodała natychmiast, może nieco nazbyt nerwowo. Lecz mimo to nie mogła zdradzić mu, że bezpośredni kontakt z wampirzym ciałem był dla niej bolesny. Tak dalej być nie mogło, w końcu wampir zacznie być bardziej podejrzliwy, bardziej dociekliwy i odkryje, że młoda kobieta przed nim stojąca posiada pewną wiedze na temat legendarnych istot. Musiała posilić się o zdecydowanie większą naturalność toteż uśmiechnęła się subtelnie i delikatnie.
Jednakże chwilę później uśmiech zelżał z jej twarzy tak prędko jak się pojawił. Wszystkie komplementy i miłe słowa, po których usłyszeniu na policzkach niejednej niewiasty pojawiłyby się dwa, urocze rumieńce, zaczęły dosadnie ją niepokoić.
– Nie. Nigdy wcześniej Pana nie spotkałam. – zaprzeczyła natychmiast, przecząco pokręciwszy głową. Zwracała się do niego per Pan, ponieważ po prostu wyglądał na nieco starszego. Mężczyźni w czasach, w których przyszłemu żyć byli zdecydowanie bardziej dojrzalsi i rośli niż współcześni.
– Przepraszam, ale powinnam już pójść do domu. Jest już bardzo późno. – dodała, a w jej głosie dało się wyczuć nutkę… Błagania? Dokładnie tak jak gdyby prosiła go by pozwolił jej spokojnie odejść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darius Asgaros

avatar

Wiek : 3000
Rasa : Wampir
Przynależność : Rada
Status : Wolny
Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Wto Maj 24, 2011 7:31 pm

- Bardzo się cieszę – dodał, a na jego twarzy zaczął rysować się o dziwo…ciepły, rzadko spotykany u wampira – miły uśmiech.
Darius widział że nowo poznała dziewczyna nie jest z nim do końca szczera, lecz nie chciał jej wystraszyć zbytnim zadawaniem pytań.
Zdawał sobie świetnie sprawę z tego że jeśli chce bliżej poznać niesamowitą niewiastę musi być bardzo subtelny i warzyć każde słowo. Nie mógł jednak zapominać o swoim aktualnym zadaniu. Lecz…mógł przecież upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Spostrzegł że napotkana brunetka uważnie mu się przygląda, od stóp do głów, a towarzyszące jej przy tym uczucie podziwy jego osoby jak i w 100% strachu przed nim, coraz bardziej zaczęło utwierdzać go w pewnym przemyśleniu. Darius był lekko zaniepokojony, tym że piękna nieznajoma nie przedstawiła się w chwili gdy on to zrobił. Nie był przyzwyczajony do takiego zachowania. Zwykle kobiety brną do niego jak gwoździe do magnezu. Teraz było jednak zupełnie inaczej. Niewiasta tak szybko jak na niego wpadła, tak szybko chciała już sobie pójść. Darius nie mógł na to pozwolić, zabić jej jednak nie mógł. Nie dlatego że nie potrafił, lecz dlatego że po raz pierwszy w swoim długim życiu nie chciał.

W chwili gdy dziewczyna zadeklarowała że będzie wracać do domu, Darius instynktownie zastąpił jej lekko drogę, mówiąc szarmancko ze swoim idealnym wschodnim akcentem:
-Czy mogę Pani towarzyszyć w drodze powrotnej do domu. Okolice są niebezpieczne, a nie chciał bym by się coś Pani przytrafiło – dodał troskliwie.
Teraz czekał już tylko na reakcje pięknej damy z wielką nadzieją że się zgodzi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elena Johnson

avatar

Wiek : 18
Rasa : Człowiek
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 32

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Sro Maj 25, 2011 1:09 pm

Głos miał cudowny, tego z pewnością nie mogła mu odmówić. Tak niski i kuszący, pieścił wszystkie zmysły ciemnowłosej dziewczyny. Śmiało mogła stwierdzić, że nigdy wcześniej takiego nie słyszała. Zwłaszcza teraz, o tak późnej porze, kiedy miasto spowite było wszechobecną ciszą przedstawiał się naprawdę imponująco. Kiedy tak zastąpił jej drogę chyba po raz pierwszy miała okazję mu się bliżej przyjrzeć. Dotychczas unikała spojrzenia przeszywającym oczu Dariusa aczkolwiek teraz doszła do wniosku, że z miłym uśmiechem malującym się na jego marmurowej twarzy przypominał raczej niesfornego chłopca niż bezwzględnego bandytę.
– Naprawdę, bardzo bym chciała. – powiedziała z tak wielką ufnością, że tym razem Darius nie miał podstaw by doszukiwać się w jej słowach jakichkolwiek kłamstw. – Ale… – dodała już poniekąd smutniej, z zakłopotaniem przygryzając nieco dolną wargę. – Mój chłopak nie będzie zachwycony, kiedy nas razem ujrzy. Bywa okrutnie zazdrosny… – wymyśliła tą pustą bajeczkę na poczekaniu. Tylko to przyszło jej do głowy. W końcu co innego tak bardzo potrafi podciąć skrzydła mężczyźnie jeśli nie nagła, zupełnie niespodziewana wieść o innym, który zajął odpowiednie miejsce w jej sercu? Po części oszukiwała, po części nie. Z wspomnianym chłopakiem bywało u niej różnie. W praktyce wszystkie gesty, spojrzenia, słowa mówiły, że go miała. Z teoretycznej zaś strony – nie. Przez kilka chwil sprawiała wrażenie jak gdyby intensywnie się nad czymś zastanawiała.
– Dobrze, ale tylko kawałek! – przełamała się w końcu, zgadzając się tym samym na propozycję Dariusa. Po raz kolejny jej dobre serce wzięło górę, choć najbardziej zależało jej an tym by nie wiedział, gdzie mieszka. W końcu na tym świecie znajduje się mnóstwo szaleńców, którzy są gotowi na wszystko.
– To wszystko było bardzo miłe, co Pa… – postanowiła zakończyć wszystkie te formalne zwroty. – Co Ty powiedziałeś. Aczkolwiek, nie ukrywam, że jestem bardzo zdziwiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darius Asgaros

avatar

Wiek : 3000
Rasa : Wampir
Przynależność : Rada
Status : Wolny
Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Sro Maj 25, 2011 4:11 pm

- Takie kobiety jak ty zasługują na o wiele więcej niż tylko komplementy. Panienki mężczyzna na pewno prawi je codziennie – odrzekł Darius z lekkim, lecz dobrze usłyszanym, tym razem francuskim akcentem.

- Zapewne jest wielkim szczęściarzem, mając u swojego boku taką piękną i inteligentną kobietę jak ty…, tzn. jak Pani – chciał wypowiedzieć jej imię, jednakże zdał sobie sprawę że owa panienka nadal się nie przedstawiła. Chyba mi nie ufa - pomyślał, ale czego ma się dziwić, zna go zaledwie kilkadziesiąt minut. Bardzo chciał poznać imię tej bogini w ludzkim, lecz doskonałym ciele, wolał jednak nie zadawać za wielu pytań by nie wystraszyć dziewczyny.
Tak więc chodźmy, odprowadzę Panią dokąd będzie Pani chciała – odrzekł donośnie po chwili ciszy, nie gubiąc przy tym francuskiego akcentu.
A Propo, jest Pani pierwszą osobą którą spotkałem w Fogbell. Wprowadziłem się niedawno do jednego z domów, godzinę drogi stąd. Nie chciała by mnie pani może oprowadzić w najbliższym czasie po tym przepięknym mieście. Chciałbym dowiedzieć się jak najwięcej o tym miejscu i jego mieszkańcach. W końcu będę tu zamieszkiwał przez najbliższe lata, jeśli nie do podeszłego wieku – dodał ze szczerym uśmiechem na twarzy. Jeśli oczywiście nie sprawiło by to Pani problemu. Zapłacił by rzecz jasna. Co pani na to ? – zapytał, kierując swój serdeczny uśmiech w jej stronę. Jednocześnie czekając aż czarnowłosa bez-imienna wykona pierwszy krok w stronę miejsca swojego zamieszkania, ponieważ sam Darius go nie znał.
Ten prastary wampir zdawał sobie sprawę że w każdej chwili może wpłynąć na podejmowane przez nią decyzje, jednakże tym razem nie chciał stosować takich metod. Pragnął by dziewczyna z własnej nie przymuszonej woli polubiła go i zechciała się z nim przyjaźnić, a może myślał nawet o czymś więcej.
Bardzo żałował tego że w jej sercu jest już ktoś na kim jej zależy, nie chciał jednak wpływać na nią w tej kwestii. Jeśli będzie pragnęła z nim zerwać zrobi to.
Chciał się jednak bardzo dowiedzieć kim on jest. Był przecież pierwszym, oryginalnym i nieskazitelnym wampirem. Nawet Lucyfer musiał liczyć się z jego zdaniem, więc ten ktoś, człowiek, wampir, demon czy nawet anioł był dla niego zerowym zagrożeniem.
Przez myśl przeszło mu by po prostu rozszarpać delikwenta, gdy tylko dowie się kim on jest. Pomysł ten jednak tak szybko jak powstał w jego głowie, jeszcze szybciej został zniszczony przez wewnętrzne obawy, iż straci wtedy całkowicie szansę na uczucie ze strony przepięknej czarnowłosej bogini.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elena Johnson

avatar

Wiek : 18
Rasa : Człowiek
Przynależność : Brak
Status : Wolna
Liczba postów : 32

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Czw Maj 26, 2011 4:01 pm

– Tędy. – powiedziała uprzejmie, wskazując dłonią dalszą drogę do domu Eleny. Właściwie to nie należała ona do nad wyraz skomplikowanych – ot, zwyczajny chodnik prowadzący niemalże przez kilkadziesiąt metrów cały czas prosto. To właśnie nim musieli się kierować. Ciemnowłosa dziewczyna poczęła iść wolnym, wręcz leniwym krokiem tuż obok sędziwego już wampira.
Jego propozycja jakoby to Ona miała być jego osobistym przewodnikiem ponownie wzbudziła w niej fale zaskoczenia. Brwi zdziwionej panny Johnson powędrowały wysoko ku górze, a Ona sama szczerze powątpiewała w swoje kompetencje w tej oto dziedzinie. Chyba, że interesowała go ta znacznie ciekawsza, nieoficjalna wersja historii miasteczka bądź też szeptane w ukryciu, tajemnicze wieści na temat jego mieszkańców. Wtedy z pewnością mogłaby mu pomóc. Nie wiedziała jednak, że w taki oto sposób przyczyni się do destrukcji miejscowej Rady, czego z całego serca by nie chciała.
– Proszę mi wybaczyć, ale wzmianka o jakiejkolwiek zapłacie była po prostu nie na miejscu. – stwierdziła z lekka obruszonym tonem głosu. Śmiało mogła powiedzieć, że ją uraził. – Jeśli zgodzę się na Twoją propozycję to tylko z własnej, nieprzymuszonej woli i przyjemności. Jak w ogóle mogłeś pomyśleć, że mogłabym chcieć otrzymywać za to wynagrodzenie? – zapytała poniekąd oburzona, a poniekąd zdziwiona, kątem oka przyglądając się młodemu mężczyźnie. – W każdym razie, w porządku. Oprowadzę Cię, gdzie tylko zechcesz. – uśmiechnęła się przyjaźnie na znak, że już zdołała wybaczyć mu owe potknięcie. – Mieszkam tu od dzieciństwa więc nie jest to dla mnie najmniejszym problemem. Od kiedy zaczynamy? – zapytała radośnie i żywiołowo.
Elena z całą pewnością nie byłaby uszczęśliwiona, gdyby Darius zechciał pozbawić żywota bliską jej sercu osobę tylko dlatego by ułatwić sobie drogę dostępu do niej. Wręcz przeciwnie, znienawidziłaby go ze wszystkich sił. Nie zamierzała także rezygnować z nikogo kto pojawił się w jej dotychczasowym życiu. Dariusa zamierzała traktować co najwyżej na stopniu koleżeńskim, zdecydowanie.
– Jeśli to nie problem, mogę zapytać co Cię sprowadza do Fogbell? Sprawy rodzinne, chęć zmiany otoczenia? – zapytała z zainteresowaniem, zmierzając w kierunku domu. – I co robisz tuż obok szkoły? Czyżbyś zamierzał zostać uczniem? – zachichotała cicho. Darius z pewnością na ucznia nie wyglądał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darius Asgaros

avatar

Wiek : 3000
Rasa : Wampir
Przynależność : Rada
Status : Wolny
Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Czw Maj 26, 2011 6:41 pm

Darius pewnym krokiem ruszył za dziewczyną, krocząc po zwyczajnym kamiennym chodniku w stronę nieznanego, jeszcze miejsca zamieszkania ciemnowłosej.
- Przepraszam Panią….ehhh było by mi wygodniej gdybyś podała mi swoje imię.
Preferuję bardziej ‘luźniejszy’ sposób porozumiewania się. Czuję się wtedy bardziej młodzieńczo
– powiedział z uśmiechem na twarzy. - Co prawda mam zaledwie dwadzieścia trzy lata, ale czasem czuję się jakbym przeżył już tysiące lat - dodał leniwie z nutką podchwytliwości w głosie, zupełnie tak jakby chciał zobaczyć reakcję kobiety kiedy ta usłyszy te słowa.
– Nie chciałem cię urazić. Przepraszam! – stwierdził stanowczo w chwili gdy dziewczyna posądziła go nie taktowność. Od teraz będzie pamiętał że nie należy nigdy proponować jej pieniędzy w takich sprawach. Niegdyś bez uczuciowy wampir dojrzał w niej teraz coś czego nie widział nigdy w nikim. Jednak nie było to dla niego przeznaczone. Wiedział że dziewczyna jest bardzo związana ze swoim chłopakiem i nie mógł by zrobić mu nic złego, ani tym bardziej jej. Pozostało mu jedynie czekać z nadzieją że kiedyś zaiskrzy jakieś uczucie między ciemnowłosą boginią a skromnym wampirem. Oby nie było wtedy jednak za późno. Darius nigdy nie był przesadnie cierpliwy…
– Możemy zacząć od kiedy tylko chcesz – odparł, po chwili jednak, zanim zdołała cokolwiek powiedzieć ponownie odpowiedział.
– Cóż, przede wszystkim pragnąłem zmiany otoczenia. Miałem dość zatłoczonym miast i cuchnących siarką okolicznych wsi – Miał na myśli piekło, lecz nie mógł przecież jej tak powiedzieć. Oczywiście że nie chcę zostać uczniem, jestem już o kilka lat za stary – dodał, śmiejąc się chwilę pod nosem. Po prostu spacerowałem po mieście i los chciał że się akurat tutaj spotkaliśmy. Aktualnie jestem bezrobotny, może potrzebują kogoś w szkole do pomocy hehe… A tak w ogóle to daleko jeszcze do twojego domu, robi się coraz zimniej, a chyba nie chcesz się przeziębić – powiedział to z taką troską w głosie, jak gdyby naprawdę mu na niej zależało. Może tak było… nie dawał jednak za bardzo tego po sobie poznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darius Asgaros

avatar

Wiek : 3000
Rasa : Wampir
Przynależność : Rada
Status : Wolny
Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Przed szkołą   Czw Cze 02, 2011 11:57 am

Elena odpiszesz ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przed szkołą   

Powrót do góry Go down
 
Przed szkołą
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Jak chronić się przed promieniowaniem komórek.
» Słowianie - Izrael

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fogbell :: Miasto :: Fogbell High School-
Skocz do: